MERCEDES BENZ
Jeżdżą nim tacy wielcy gangsterzy
i politycy nim jeżdżą lecz
frajerzy, szpanerzy, kto chce niech nie
wierzy
ja takim jeżdżę też
Blachy ma czarne – rzecz oczywista
i felgi ma alu… no jednej już nie
silnik pojemność ma dwa czterysta
i z
rykiem po szosach mknie
Ręce zaciskam więc na kierownicy
odpalam i hajda nim w świat
mijam uśmiechy gwiazd porno dziewiczych
mijam uśmiechy przyjaciół sprzed lat
Muzyka z głośników wat sto trzydzieści
i klima by rześki wiał prąd
głos Janis Joplin nich uszy mi pieści
gdy śpiewa „hej buy my oh Lord” !
I o tym co w środku no jeszcze słów parę
wypada by wspomnieć tu
więc przede wszystkim mam tu swą gitarę
kapelusz i pannę co zliczy do dwóch
I
tak sobie śmigam tym black mercedesem
aż brzaskiem zaleje się noc
nad ranem nad łóżkiem go znowu powieszę
i wpełznę bezsennie pod koc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz